Share

Agata Dąmbska, Forum Od-nowa: Co nam da lokalny PIT?

Coraz częściej mówi się o konieczności zmian finansowania samorządów oraz zwiększenia zaangażowania mieszkańców w sprawy wspólnot. Problem braku realnych dochodów własnych JST i niskiego uczestnictwa obywateli w życiu lokalnym ma szansę rozwiązać wprowadzenie lokalnego PIT. Forum Od-nowa sformułowało koncepcję, według której cały pierwszy przedział podatkowy (18%) i – proporcjonalnie – dochód z podatku liniowego (19%) zostałby przekazany do samorządów, zaś wpływy z drugiej stawki podatkowej (32%) trafiłyby do budżetu państwa.

W ten sposób byłby dochodem gminy zgodnie z miejscem zamieszkania obywateli. Wprowadzona zostałaby również zasada, że ulgi podatkowe w pierwszej kolejności odliczane będą od państwowej części PIT, a więc podatku z drugiego przedziału i części stawki 19%. To ochroni budżety lokalne, które nie powinny ponosić konsekwencji ulg wprowadzanych przez Parlament.

Podatek w pierwszym progu płaci blisko 98% obywateli. Wynosi on 37 mld zł rocznie, czyli o 7 mld zł więcej niż aktualne udziały samorządów w PIT. W ramach podatku liniowego jest 0,4 mln płatników, a należny od nich wpływ to 14,2 mld zł. Ze stawki 19% trzeba wydzielić kwotę maksymalnego podatku, jaki samorząd mógłby otrzymać z przedziału 18% (obecnie ok. 15 tys. zł). Wówczas mali przedsiębiorcy wnosiliby do wspólnoty zbliżony wkład, jak podatnicy nie prowadzący działalności gospodarczej.

W drugim progu znajduje się ok. 2% obywateli, którzy płacą 13,4 mld zł. Lokalny PIT przyczyni się więc do spłaszczenia różnic w dochodach samorządów: płatnicy z pierwszego przedziału zamieszkują wszystkie gminy, a ci z drugiego raczej większe miasta lub kilka najzamożniejszych samorządów. W celu lepszego zrównoważenia systemu, konieczne byłoby włączenie do niego rolników.

Aby zmiana była neutralna dla budżetu państwa, zmniejszone zostałyby środki przekazywane samorządom w formie subwencji wyrównawczej. Ważną funkcją lokalnego PIT będzie też prawo regulowania przez radę jego stawki w obrębie 2-3 punktów procentowych. Biorąc pod uwagę średnią wysokość podatku od osób fizycznych, nie spowoduje to konkurencji podatkowej – różnice byłyby zazwyczaj na poziomie zaledwie kilkudziesięciu złotych w skali roku.

Ale sens lokalnego PIT nie może zostać zredukowany do „dosypania kasy” samorządom. Najistotniejszym jego elementem jest fakt, że mieszkaniec zobaczy w swej deklaracji podatkowej, jaką kwotę przeznacza na własny samorząd. Ta świadomość zwiększy zainteresowanie obywateli sprawami lokalnymi, jak również społeczną kontrolę wykorzystania środków publicznych. Stawka lokalnego PIT będzie powiązana z poziomem świadczonych usług lub jakością zarządzania we wspólnotach, a pieniądze obywateli będą miały czytelne, lokalne ukierunkowanie.

Share

Dodatkowe informacje